Szybkie pożyczki. W Internecie można zarabiać na chwilówkach bardzo duże pieniądze. I taki scenariusz teoretycznie nie jest wyobrazić sobie trudno. Wielu Polaków boryka się z problemami finansowymi co rusz potrzebując szybkiej pożyczki. Trwający od kilku lat wysyp firm oferujących chwilówki, szybkie pożyczki świadczy o potencjalne tego rynku. Niemal wszystkie te firmy oferują swoim partnerom współpracę w ramach programów partnerskich. Ty dostarczasz klientów zainteresowanych chwilówkami za co dostajesz wysokie prowizje. Ile? Co najmniej kilkadziesiąt złotych. Liczba wyszukiwań w Google fraz (haseł) związanych z chwilówkami jest nieskończenie długa. Począwszy od najbardziej ogólnych jak: chwilówki pożyczka bez BIK szybka pożyczka chwilówka na 1000 zł pożyczka 200 zł przez bardziej sprecyzowane: pożyczka na naprawę auta chwilówka na rachunki pożyczka 300 zł na święta czy wyszukiwania lokalne: chwilówki Warszawa pożyczki Białystok szybka pożyczka Katowice Liczba osób zainteresowanych chwilówkami, szybkimi pożyczkami jest bardzo duża. To rodzi w głowie początkującego biznesmena światełko, które zapala się w kolorze pieniędzy. Dziesiątki tysięcy zainteresowanych każdego miesiąca, bardzo wysokie prowizje – czego chcieć więcej od biznesu internetowego? Jak zarabiać na chwilówkach w Internecie O tym jak zarabiać na chwilówkach w Internecie można by napisać bardzo krótką i prostą instrukcję. Wystarczy znaleźć odpowiedni program partnerski (najczęściej chwilówki nawiązują kontrakty z sieciami afiliacyjnymi, które mają w swojej ofercie wiele programów partnerskich). Trzeba się zarejestrować i umieścić reklamę chwilówki na swojej stronie internetowej (lub promować je w inny wybrany przez siebie sposób). Absolutnie kluczowy jest odpowiedni dobór materiałów reklamowych. Nie “sprzedasz” żadnej chwilówki wstawiając na swoją stronę migający banner. Twoja strona musi być odpowiednia – warto zamieścić porady i informacje o chwilówkach, ale najważniejszy jest kalkulator chwilówek. Użytkownik musi mieć możliwość zaznaczyć ile chce pożyczyć, na jaki okres i dostać wyniki (oferty) różnych chwilówek. Dopiero potem (klikając w wynik oferty) musi zostać przekierowany na stronę chwilówki. Kiedy (na stronie chwilówki) zdecyduje się wziąć szybką pożyczkę, Twoja prowizja zostanie (a przynajmniej powinna zostać) przypisana do Twojego konta. Dlaczego więc odradzam zarabiać na chwilówkach w Internecie? Ogromna konkurencja na rynku Tam gdzie są pieniądze – tam też często i szybko pojawia się konkurencja. Chwilówki nie istnieją od dzisiaj, więc rynek ten został obsadzony przez silną konkurencję (a w jej skład wchodzą nie tylko potężne agencje marketingowe dysponujące dużo większymi zasobami sił niż pojedyncza osoba). Co więcej Twoją konkurencją na rynku chwilówek będą również…banki. Czy masz kapitał (ludzki i finansowy), który może konkurować z potencjałem banków, które zarabiają miliony? Owszem pieniądze jakie można zarabiać na chwilówkach są duże, nawet bardzo duże. Ale jeśli oczekujesz, że pokonasz tak silną konkurencję to uwierz mi – tylko stracisz czas. Zarabianie na chwilówkach wymaga dużych nakładów finansowych Aby zarabiać na chwilówkach musisz: pozycjonować swoją stronę na setki fraz pozyskiwać klientów przez Adwords prowadzić działania w social media To wszystko wymaga: ogromnego nakładu czasu ogromnego kapitału finansowego Czy będziesz w stanie pozycjonować swoją stronę internetową na setki fraz? Czy stać Cię na to, żeby płacić w Adwords kilka złotych za jedno wejście na Twoją stronę? Będziesz miał na to czas czy zlecisz zewnętrznej firmie? Pewnie, że na chwilówkach można zarabiać 3000, 5000 czy nawet 15 000 zł miesięcznie. Ale wydatki są równie duże – szczególnie na początku. Na efekty czeka się miesiącami (latami) Jeśli klientów zainteresowanych chwilówkami będziesz chciał pozyskiwać przez pozycjonowanie strony WWW to prawdopodobnie na efekty będziesz musiał czekać miesiącami, a nawet latami. Czy wyobrażasz sobie możliwość wejścia na takie hasła jak “chwilówki” “szybka pożyczka” do Google TOP10 kiedy w tym samym czasie o te same pozycje walczą banki, firmy posiadające kapitał idący w miliony złotych? Myślisz, że przechytrzysz wszystkich i uda Ci się zająć wysokie pozycje na bardziej precyzyjne hasła jak “pożyczki Gliwice”, “szybka pożyczka bez BIK”? Uwierz mi, że takich osób jest znacznie więcej niż 10 (a tyle w Google istnieje dochodowych pozycji). Program 500+ a zarobki na chwilówkach Możesz się śmiać lub nie, ale program 500+ znacząco zmniejszył zarobki firm udzielających chwilówki (a tym samym i wydawców reklam, którzy zarabiają na prowizjach). Dlaczego tak się stało? Otóż główną grupą docelową tych firm były osoby uwikłane w problemy finansowe, z niestabilnymi i niskimi źródłami dochodu. Często osoby te mają niskie zarobki oraz co najmniej dwójkę dzieci. Po wprowadzeniu programu 500+ co miesiąc otrzymują one spory zastrzyk gotówki, a chwilówki przestały być im potrzebne. Bardziej restrykcyjna polityka przyznawania chwilówek Od blisko roku większość firm udzielających szybkie pożyczki wprowadziła bardziej restrykcyjną selekcję wniosków. Wielu wydawców odczuło to na własnej skórze. Przykładowo: wcześniej na 100 przesłanych wniosków akceptowane było 70 (oznacza to, że 100 osób złożyło wniosek o chwilówkę za pośrednictwem Twojej strony, ale tylko 70 kwalifikowało się do przyznania pożyczki i tylko za 70 otrzymałeś pieniądze) obecnie na 100 przesłanych wniosków akceptowane jest 30-40 Jak widać spadek jest dość znaczący, ale nie musi on dotyczyć wszystkich wydawców. Być może sytuacja niektórych nie zmieniła się aż tak bardzo. Co zamiast chwilówek, czyli jak zarabiać w Internecie Łatwość dostępu do zarabiania na chwilówkach (nie trzeba firmy, można zacząć od zaraz) oraz potencjalne ogromne zarobki (nawet kilkadziesiąt złotych od jednego wniosku) to pokusa często nie do odparcia. Okazuje się jednak, że 99.99% osób, które zaczynają taki biznes internetowy porzuca go średnio po niecałych dwóch miesiącach kiedy wychodzi na jaw, że ciężka, monotonna i mozolna praca nie przynosi żadnych efektów. Konieczność ponoszenia dużych nakładów finansowych, bardzo silna konkurencja to nie najlepszy prognostyk dla pierwszego biznesu internetowego. Zamiast pchać się w rynek, w którym można zarabiać 20 000 zł miesięcznie, ale istnieje bardzo duże ryzyko, że biznes się nie uda, lepiej przejść mój kurs biznesu internetowego i zarabiać kilka tysięcy złotych miesięcznie bez walki z konkurencją, bez dużego kapitału początkowego.